27 ŚMIERCI TOBY’EGO OBEDA

with Brak komentarzy

Po lekturze ->Witajcie w rezerwacie<- Davida Treuera postanowiłam zapoznać się w końcu z głośną książką Joanny Gierak-Onoszko — 27 śmierci Toby’ego Obeda. Treuer w swojej książce, ukazującej warunki życia rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej wspomniał o przymusowej asymilacji w szkołach z internatem, do których musiały uczęszczać dzieci miejscowej ludności, polska reporterka temu właśnie problemowi poświęciła większość swoich tekstów. Opisała jednak „edukację” rdzennej ludności nie w rasistowskich Stanach Zjednoczonych tylko w tolerancyjnej, wielokulturowej Kanadzie.

27 śmierci Toby’ego Obeda to zbiór reportaży o sytuacji rdzennej ludności Kanady i o walce jej przedstawicieli o należne miejsce w kraju, którego terytoria zamieszkiwała na setki lat przed przybyciem białego człowieka. Najwięcej miejsca zajmują tu teksty poświęcone „ocaleńcom” ze szkół z internatem. Szkół prowadzonych przeważnie przez duchownych kościoła katolickiego. Kiedy się czyta, w jaki sposób były tam traktowane dzieci, w których należało „zabić Indianina, by w jego miejsce narodził się Nowy Człowiek”, tragedie bohaterów filmów braci Sekielskich czy reportaży Justyny Kopińskiej (Z nienawiści do kobiet, Polska odwraca oczy) wydają mniej ważyć. Zwłaszcza że na szkołach, które niewiele uczyły, za to wypuszczały ludzi emocjonalnie niezdolnych do życia, dramat rdzennych mieszkańców Kanady się nie kończył. Po latach, gdy próbowali wywalczyć jakiekolwiek odszkodowania od państwa czy kościoła, najmniejszy (co nie oznacza, że mały) problem był z usłyszeniem słowa: „przepraszam”. Uzyskanie odszkodowań za oddzielenie od rodziny i lata znęcania się było zdecydowanie trudniejsze.

Chociaż w swych reportażach Gierak-Onoszko skupia się przede wszystkim na szkołach z internatem i krzywdach, jakie wyrządziły one wychowankom, wskazuje, że nie są one jedynym problemem, z jakim borykają się rdzenni mieszkańcy Kanady. Reporterka zwraca także uwagę na to, iż kobiety wywodzące się z rdzennej ludności częściej padają ofiarami przemocy seksualnej niż kobiety innych ras, a sprawcom prawie zawsze udaje się uniknąć kary. Innym problemem, z jakim mierzy się Kanada, która w końcu dostrzegła swoją dotąd najbardziej ignorowaną mniejszość etniczną, jest twórczość jej rdzennych mieszkańców. Z jednej strony biali mieszkańcy kraju chętnie włączyliby ją do wspólnego dziedzictwa kulturowego, z drugiej zaś strony — jej twórcy niekoniecznie chcą się nią dzielić, uważając, że nie można świętych symboli czy tego, co powstało w wyniku trudnych doświadczeń, w wyniku leczenia traum tak po prostu wystawiać na sprzedaż.

Joanna Gierak-Onoszko stara się nie przedstawiać wyłącznie perspektywy skrzywdzonych i walczących o swoje prawa mieszkańców Kanady. Pozwala dojść do głosu ludziom, którzy nie widzą problemu w tym, by sprzedawać to, co dla niektórych jest święte, tak samo, jak każdy inny wytwór sztuki. Publikuje także zeznania Anny Wesley, byłej zakonnicy i pracownicy szkoły imienia Świętej Anny, złożone podczas procesu, w którym została oskarżona o znęcanie się nad dawnymi wychowankami placówki. Zeznania, które miały na celu bardziej usprawiedliwienie swojego postępowania niż obronę. Dzięki temu możemy zobaczyć, że nie wszystko jest czarno-białe, możemy spróbować pojąć, z czym mierzą się biali mieszkańcy Kanady, kiedy okazuje się, że ich kraj nie jest tak tolerancyjny, za jaki dotąd uchodził. Szkoda tylko, że brakło tu głosów przedstawicieli kościoła katolickiego. Ale to już nie wina reporterki.

 

 

 

 

 

 

 

 

Joanna Gierak-Onoszko, 27 śmierci Toby’ego Obeda

Dowody na Istnienie, 2019

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.