Cukier fiołkowy

with Brak komentarzy

Wiosna rozkwitła w pełni. Mam szczęście mieszkać w dzielnicy, w której nie wycięto (jeszcze) wszystkich drzew, a i nie wszystkie trawniki przerobiono na parkingi. Kiedy idę chodnikiem, mimo obowiązkowego namrodnika na twarzy, czuję wszechobecny zapach kwiatów (co każe się zastanowić nad skutecznością namordników w walce z pandemią… ale studiów medycznych nie kończyłam, a nie chcę blokować sądów rozpatrywaniem słuszności moich decyzji o nienoszeniu namordnika, więc noszę). Skoro zaś poza domem ten zapach tak zachwyca, warto choć jego odrobinę przenieść do domu. Czyli można zebrać trochę kwiatów (starając się nie dewastować drzew, krzewów czy trawników) i umieścić je w wazonach… albo znaleźć dla nich zastosowanie w kuchni, robiąc na przykład cukier fiołkowy.

Cukier fiołkowy

kwiaty fiołków

cukier puder

Zbierz fiołki. Najlepiej w ogródku przed domem.Jeśli nie posiadasz domku z ogródkiem, dobrze będzie zbierać na łące lub w lesie. W braku takowych miejsc w najbliższej okolicy – możesz zebrać kwiaty rosnące na miejskich trawnikach, robiąc to jednak z umiarem, żeby inni też mogli cieszyć się ich widokiem i zapachem.

Zebrane kwiaty starannie umyj, wiadomo bowiem, że łąki czy trawniki służą za toaletę spacerujących po nich zwierząt.

Opłukane fiołki osusz na papierowym ręczniku, po czym oddziel kwiatki od łodyg.

Do słoika wsyp trochę cukru pudru, tak, żeby przykrył dno. Na cukier nałóż trochę fiołków, a te znów przysyp cukrem.

Pełny słoik szczelnie zamknij i odstaw na co najmniej 2 tygodnie w ciemnym miejscu. Ponieważ cukier puder jest higroskopijny, możesz się liczyć z tym, że po otwarciu okaże się, że zbił się w grudę. Taką grudę można jednak utrzeć na tarce o drobnych oczkach lub przetrzeć przez sitko. Lepsze to, niż otwieranie od czasu do czasu słoiczka, gdyż wówczas zapach może się ulotnić.

Takiego cukru możesz użyć do słodzenia herbaty, do muesli, do twarogu, którym posmarujesz naleśniki lub do ciast. Pachnący fiołkami cukier sprawi, że Twoje wypieki na długo pozostaną w pamięci każdego, kto będzie miał szczęście ich spróbować.

Nie podaję ilości cukru, ta bowiem zależy od ilości zebranych fiołków. Na garść kwiatków powinien wystarczyć półlitrowy słoik, zasypany do 3/4 wysokości.

 

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.