POPCORN KARMELOWY

with Brak komentarzy

Kiedy z powodu COVID-u zamknięto m.in. szkoły i kina, trzeba było stworzyć sobie namiastkę normalności. O namiastkę szkół zatroszczył się MEN, zrzucając tę (nie)wątpliwą przyjemność na dyrektorów szkół, o namiastkę kina zaś musiałam zadbać sama. Nie uznałam za stosowne zakupić sobie na tę okoliczność telewizora na całą ścianę, ale przynajmniej o popcorn do chrupania w trakcie seansów filmowych mogłam zadbać.

Solony popcorn po jakimś czasie może się znudzić, szczególnie jeśli dziecko pamięta z kina popcorn karmelowy. Trzeba więc było się zabrać i za taką wersję. Najpierw udałam się do sklepu zakupić coś takiego jak ziarna kukurydzy do samodzielnego zrobienia karmelowego popcornu. Znalazłszy takie, poczytałam sobie ich skład, po czym szybciutko odłożyłam opakowanie z powrotem na miejsce i zakupiłam normalne ziarna kukurydzy przeznaczone na popcorn, w domu zaś zajęłam się szukaniem odpowiedniego przepisu. Niestety, wszystkie wydały mi się stanowczo zbyt skomplikowane, musiałam więc wymyślić coś prostszego. I wymyśliłam.

Popcorn karmelowy

garść ziaren kukurydzy do popcornu autor zdjęcia: Skowrońska-Mazur

płaska łyżka ghee

ok. 1/2 butelki syropu klonowego

W niskim garnku o grubym dnie roztopić łyżkę masła klarowanego. Jak tylko się rozpuści, wrzucić ziarna kukurydzy – tyle, żeby pokryły dno. Przykryć pokrywką.

Wstrząsając od czasu do czasu garnkiem czekać, aż kukurydza przestanie strzelać. Wówczas wyłączyć gaz, chwilę jeszcze potrzymać pod przykryciem, by uniknąć zaatakowania przez spóźnione ziarna, które dopiero teraz postanowiły się otworzyć. Następnie wysypać popcorn do miski.

Kiedy kukurydza wystygnie, polać syropem klonowym i dokładnie wymieszać, żeby syrop oblepił każde ziarenko. Popcorn z syropem klonowym równo rozłożyć na wyłożonej papierem do pieczenia blasze i włożyć do piekarnika. Suszyć ok. 1 godziny w temp. 100ºC.

W trakcie mieszania kukurydzy z syropem klonowym można dodać – w zależności od upodobań – trochę dobrej soli lub esencji waniliowej/ziaren wanilii.

Uwagi:

Ghee to teoretycznie to samo, co masło klarowane. Różnica jednak pomiędzy ghee w słoiku zakupionym w sklepie, na bazarze czy zrobionym samodzielnie w domu a masłem klarowanym dostępnym w dużych, plastikowych wiaderkach jest spora. Cokolwiek smażone na maśle klarowanym nigdy nie będzie tak ładnie pachniało jak to samo, smażone na ghee. No i oczywiście – zawsze lepiej wybierać produkty spożywcze (i nie tylko) w szklanych opakowaniach.

 

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.